Marzec 16, 2012

Wielka Brytania oddala się od Unii?

W Waszyngtonie odbyło się spotkanie prezydenta Baracka Obamy i brytyjskiego premiera Davida Camerona. Wydaje się, że to kolejny etap polityki zmierzającej do zbliżenia obu krajów. Do niedawna Obama w Wielkiej Brytanii traktowany był jako „antybrytyjski”, co znajdywało pewne potwierdzenie choćby w słowach prezydenta USA, że to „Francja jest największym sojusznikiem Stanów”.

Sytuacja ta jednak ulega zmianie, ze względu na problemy wewnętrzne Unii. Wielka Brytania nie zgodziła się na pakt fiskalny, oraz krytykuje działania UE w Grecji. Cameron ma problemy w porozumieniu się Merkel i Sarkozym, dlatego szuka sojuszników w Stanach. Po raz pierwszy od kiedy Obama został prezydentem padły słowa o „specjalnych relacjach”, a Cameron mówił nawet, że oba kraje „łączy duchowe pokrewieństwo”.

Jak podkreślał prezydent USA:

„Nasz sojusz jest kluczowy, jest niezbędny dla prosperity i bezpieczeństwa, i to nie tylko naszych własnych obywateli, ale również dla ludzi na całym świecie”

Głównym tematem spotkania była współpraca w polityce zagranicznej, podkreślano potrzebę cierpliwości w stosunku do misji w Afganistanie, oraz niechęci do regulacji rynków finansów. Właśnie te tematy są kością niezgody w relacjach WB-UE. Nie wygląda jednak, by spór znalazł szczęśliwe rozwiązanie. Na tę chwilę Wielka Brytania oddal się od Europy i (ponownie) płynie w kierunku Stanów.