Maj 4, 2011

UE rozszerzy się o Bałkany?

W połowie kwietnia przez Parlament Europejski przetoczyła się dyskusja na temat 7 państw bałkańskich – Albanii, Bośni i Hercegowiny, Chorwacji, Czarnogóry, Kosowa, Macedonii, Serbii – do Unii Europejskiej. W dużej dyskusji oprócz samego parlamentu, Jose Manuela Barroso (przewodniczący KE), oraz Victora Orbana (premiera Węgier) w dyskusji udział wzięli przedstawiciele państw zainteresowanych członkostwem.

Rozważanie nad planem włączenia Bałkanów do UE jest o tyle ważna, że Chorwacja wchodzi w ostatni etap negocjacji, co oznacza, iż niedługo złoży oficjalną prośbę o włączenie jej w szeregi UE. Pozostałe państwa już zapowiedziały, że podążą tą samą drogą. Sytuacja Bałkanów jest jednak znacznie bardziej skomplikowana. Obszar znany niegdyś jako kocioł bałkański przez lata dorobił się jednej z najbardziej skomplikowanych sytuacji w Europie.

Włączenie Bałkanów jest jednym z priorytetów UE, gdyż dzięki otwarciu na ten region Europy, Unia mogłaby dostać swobodny dostęp do nowych inwestycji, oraz zapewnić zwierzchnictwo nad wszystkimi konfliktami na lokalnym rynku. Chorwacja już jest blisko spełnienie wymagań akcesyjnych, ale większość państw w tym regionie ciągle ma problemy z korupcją, konfliktami międzynarodowymi i wewnętrznymi.

Przykładem może być Albania, która nie może poradzić sobie z problemem korupcji i zorganizowanej przestępczości, w Bośni zaś mówi się o konfliktach etnicznych, szczególnie Bośniaków i Serbów. Dla tych drugich to zresztą nie jedyny punkt sporny, do rozwiązania przed przystąpieniem do UE, oprócz niego muszą uporać się m.in. z Kosowem, które nie jest przez nich uznawane.