Kwiecień 2, 2009

Szykują się wybory do europarlamentu – PO i SLD zyskuje, PiS traci, przewidywana frekwencja przeraża.

Pod koniec marca nowe sondaże publikuje CBOS. Ich wyniki zdecydowanie odbiegają od oczekiwań posłów. Pójście na wybory do europarlamentu deklaruje 39% ankietowanych, jednak w 2004 r. jeszcze tydzień przed głosowaniem było 45 proc. jednak do urn poszło niecałe 21 proc. W tym roku zapowiadana jest najniższa frekwencja po 1989 w wyborach ogólnokrajowych.

Na wybory zamierzają pójść ludzie młodzi lub wykształceni, a więc słaba frekwencja jest korzystna dla PO, które uzyskało ponad 50 proc. poparcie. Wyborcy PiS to głównie eurosceptycy, dlatego dystans do partii Kaczyńskiego odrabia SLD.

Na temat znacznie zmniejszonej popularności wyborów wypowiedziała się rzeczniczka CBOS  Agnieszka Cybulska:

  • Można sądzić, że wybory europejskie utraciły już urok nowości i, być może, w mniejszym stopniu niż poprzednie mają walor prestiżowy. Pięć lat temu wybierając posłów do Parlamentu Europejskiego Polacy mogli po raz pierwszy po latach znowu poczuć się częścią Europy

źródło: Gazeta.pl