Listopad 14, 2012

Spór o budżet na szczycie w Berlinie

Pierwsze spotkanie w sprawie nowego budżetu Unijnego odbyło się 13 listopada w Brukseli, gdzie debatowało 15 państw należących do tzw. przyjaciół polityki spójności. Dziś Donald Tusk pojechał do Berlina rozmawiać w tej sprawie z Angelą Merkel.

 

Już w Brukseli Tusk mówił, że nie można podejmować zbyt drastycznych kroków, gdyż te mogą źle wpłynąć na funkcjonowanie całej Unii. Przesadne cięcia lub podwyżki podatków mogą doprowadzić do zubożenia obywateli, zahamowaniu konsumpcji, a tym samym ograniczenia możliwości rozwoju europejskich państw. W zamian Tusk proponuje inną drogę: „szybko uchwalony budżet europejski, budżet europejski bez przesadnych cięć to jest gwarancja dla całej Europy, gwarancja wyjścia z kryzysu i utrzymania tego proeuropejskiego trendu, który towarzyszy naszym spotkaniom od samego początku”

 

Odniósł się też do polityki better spending, która ma zagwarantować lepsze wykorzystanie środków unijnych. Skierowanie pieniędzy nie na łatanie tymczasowych kryzysów, ale szukanie i rozwiązywanie przyczyn załamania całego systemu. Premier RP zauważa jednak, że zadziałać może tylko zrównoważone wprowadzenie reform i cięć. „Polityka spójności w największym stopniu sprzyja wzrostowi, większemu zatrudnieniu w UE. Jest być może najskuteczniejszą polityką europejską na czas kryzysu” – Dodaje.

 

Tymczasem dziś premier pojechał do Berlina, gdzie rozpocznie negocjacje w sprawie budżetu. Niemcy są bowiem największym płatnikiem netto do budżetu unijnego, wobec nowych postanowień oczekują zdecydowanych cięć i wprowadzenia dyscypliny finansowej. Nie chcą dopłacać do kolejnego państwa jak było to w przypadku Grecji. Tusk będzie próbował przekonać Merkel, że Unia będzie mogła się rozwiać  tylko przy „poważnym budżecie”. W grę wchodzi nawet 400mld złotych, które miałby trafić do Polski z nowego budżetu.