Czerwiec 25, 2009

Problemy Polski w Radzie Europy

Przykrą wiadomość przekazał dziś rano Radosław Sikorski: MSZ ma 243 mln złoty deficytu. Oznacza to, że być może Polska nie będzie wstanie zapłacić 17 mln zł składki za członkostwo w Radzie Europy.
Atmosferę wokół tej sprawy studzi Rafał Wiśniewski – „Sytuacja jest trudna, ale pieniądze na składkę do Rady Europy wygrzebiemy spod ziemi”.

Oczywiście kwestia zapłaty tej składki ma kluczowe znaczenie dla wizerunku Polski na arenie europejskiej. Co ważniejsze nieterminowa spłata zadłużenia może być argumentem przeciw poparciu dla kandydatury Włodzimierza Cimoszewicza na stanowisko sekretarza generalnego Rady Europy.

To nie koniec kłopotów finansowych MSZ, do zapłaty zostało jeszcze 26 mln zł do budżetu NATO oraz 72,8 mln dla ONZ. Jakby tego było mało, silna gospodarka Polski w dobie kryzysu może być przyczyną przyznania naszemu państwu statutu „kraju zamożnego” – wówczas składki wzrosną trzykrotnie. Może być to gwóźdź do trumny MSZ, które w ramach cięć zamknęło 20 placówek dyplomatycznych i na dziś dzień oszczędności może szukać tylko w pensjach swoich pracowników.