Lipiec 15, 2011

Polska kontra Komisja Europejska

Polska nie chce zgodzić się na nieracjonalną politykę energetyczną Unii. Najpierw nasze ministerstwo oprotestowała zmianę planu energetycznego, który zakłada podniesienie do 30% ograniczenia emisji dwutlenku węgla, a teraz skierowaliśmy skargę na Komisję Europejską do Unijnego Trybunału Sprawiedliwości, w związku z przyznawaniem darmowych prawd do emisji CO2.

Unia, nie bacząc na populistyczność i niewykonalność swoich założeń postanowiła zmienić dotychczasowy plan ograniczenia emisji dwutlenku. Dotychczasowy zakładał pułap 20% do 2012 roku, tymczasem pod naciskiem lobby ekologiczne UE chce zmienić je na 30%. Osiągnięcie takie poziomu realne wydaje się tylko w krajach skandynawskich, pozostałe nie mają szans spełnić takich wymagań. Dla Polski będzie to jednak cios szczególny, bo uderzający w wolny rozwój naszej gospodarki.

Czarę goryczy przelał nowy system przyznawania pozwoleń na prawo do emisji dwutlenku węgla. Według jego nowych założeń wyznacznikiem darmowych limitów po 2012 roku ma być poziom emisji CO2, ale tylko pochodzący z najnowocześniejszych technologii dostępnych w Unii. Jest oczywistym, że uderzy to w polski przemysł, nasze zakłady chemiczne, papiernicze, huty, elektrownie, itp. będą musiały inwestować ogromne pieniądze w nowe prawa do emisji, a straty i tak przerzucą na klientów, co doprowadzi do podniesienia cen m.in. artykułów papierniczych, prądu. Rząd uważa, że UE wydająca miliardy euro na ratowanie Irlandii, Grecji i Portugalii, nie powinno doprowadzać do ruiny kolejnych gospodarek, w imię populizmu. Oczywiście uznaje on konieczność ochrony środowiska, ale tylko w ramach rozsądnej i zrównoważonej dla każdego polityki.