Listopad 22, 2010

Nowy etap współpracy z Rosją

W Lizbonie rozpoczął się szczyt NATO. Po raz pierwszy od 2007 pojawił się na nim prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew. Jest to znaczące o tyle, że państwa Sojuszu rozpoczął z Rosją rozmowy na temat współpracy i wspólnej obronny.

Politycy obecni na szczycie wypowiadali się w jednym tonie, od sekretarza generalnego, Anders Fogh Rasmussen:jest kluczowa dla globalnego, nie tylko europejskiego bezpieczeństwa”; po Prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamę: „Rosja nie ma interesu w konflikcie z zachodem, wręcz przeciwnie, wierzę, że „reset” pokazał, iż takie zachowanie nie leży w długoterminowym interesie samej Rosji, a Rosja korzysta z partnerstwa z Zachodem, pozostawiając zimną wojnę daleko w tyle”. Mówiąc o „resecie” Obama nawiązywał do swojej deklaracji zresetowania, wymazania dotychczasowych stosunków na linii USA-Rosja i rozpoczęciu całkowicie nowego rozdziału.

Zdaje się, że deklaracje będą zgodne z prawdą, gdyż powoli mówi się by Sojusz z Rosją stworzył wspólny system obrony przeciwrakietowej. Rosjanie chcą też unormować własną sytuację w Sojuszu, oraz chce: „doprowadzić do sytuacji, w której poziom przewidywalności aktywności wojskowej w krajach, które niedawno przystąpiły do NATO, będzie wyższy niż jest. (…) W przypadku braku groźby konfliktu należy ustalić pewne gwarancje militarne”. Jednak w dłuższej perspektywie najbardziej obiecującą deklaracją była ta, w której Rosja przyznała, iż rozważa wysłanie swoich żołnierzy do Afganistanu na prośbę państw zachodnich