Maj 28, 2009

Niemcy – Polska: Spór o „wypędzonych”

„Obowiązująca w Unii Europejskiej swoboda wyboru miejsca zamieszkania i osiedlania się jest krokiem w kierunku urzeczywistnienia prawa do ojczyzny również dla niemieckich wypędzonych – we wspólnej Europie, w której narody i grupy narodowościowe mogą żyć razem zgodnie oraz bez dyskryminacji wynikającej również z przeszłości” –  Te słowa niemieckich partii CDU i CSU wywołały spore zamieszanie na arenie międzynarodowej, a szczególnie w Polsce.

Ten trudny temat, stał się, zamiast przedmiotem rzeczowej dyskusji – kolejnym elementem walki medialnej PO – PiS. Najpierw J. Kaczyński nawoływał do wystąpienie PO z partii EPP, podważając również Polskość partii Donalda Tuska. Później ironiczne odpowiedzi samego Primera i jego podwładnych:

  • Niemcy są ostatnimi w Europie, którzy powinni być inicjatorami odezw mówiących o wypędzeniach – mówił w Radiu ZET Grzegorz Schetyna.

Jednocześni zaznaczał, że PO nic więcej w tej sprawie nie powie. Opinia ta doczekała się szybkiej odpowiedzi ze strony Jarosława Kaczyńskiego:

  • Niemcy widzą, że mają do czynienia z miękkim partnerem, idą dalej. To wynik rządów PO. Gdyby rządziła inna, bardziej zdecydowana partia, to by wiedzieli, że nie mogą.

Ten sposób polityki podjazdowej krytykują eksperci. Ich zdaniem, prezes PiS’u uczynił Niemców przedmiotem swojej brudnej polityki, polegającej na ciągłych atakach na PO oraz graniem na strachu narodu. Na dłuższą metę nie będzie miało to pozytywnych skutków, bowiem psuję to już i tak napięte stosunki z sąsiadami. Dodatkowym ciosem w relacje Polsko – Niemieckie jest nieudolna  odpowiedź PO. Premier nie zajmuje jednoznacznego stanowiska wobec tej drażniącej sprawy i nie szuka otwartej dyskusji.