Czerwiec 1, 2011

Młodzi Hiszpanie na ulicach

Już od kilkunastu dni w miastach Hiszpanii trwają strajki wymierzone w bezrobociu. Młodzi Hiszpanie szczególnie ostro krytykują klasę polityczną (wszystkich, bez względu na opcję) i antykryzysową politykę rządu. Zdaniem młodych korupcja, niekompetencja niszczą gospodarkę, a za wszystko muszą płacić i tak ludzie młodzi.

Bezrobocie wśród młodych ludzi sięga 30%, a w samej hipomanii jest to 45%. Protesty, które zaczęły się na Madryckim placu Puerta del Sol, gdzie zgromadziło się około 30 tysięcy osób, a ich grono ciągle się powiększa. Prowadzony w przyjaznej atmosferze protest rozlał się na pozostałe miasta Hiszpanii, w tym Barcelonę, Walencję, Sewillę i Bilbao.Do młodych dołączają się inne grupy wiekowe, które uważają, że obecne warunki społeczne są uwłaczające dla pracowników niższych szczebli.

Podobne protesty rozpoczęły się również we Francji, Włoszech, Wielkiej Brytanii. Socjologowie mają problem z ocenieniem obecnych protestów, czy są wstępem do ogólnoeuropejskich strajków, czy może jednorazowym wyrazem buntu, który szybko ucichnie…