Lipiec 9, 2009

Jerzy Buzek blisko stanowiska szefa PE

buzek.jpgMario Maura, przeciwnik Buzka w wyścigu o fotel prezesa Parlamentu Europejskiego zdecydował się zrezygnować z ubiegania o to stanowisko. Po rozmowach z Silvio Berlusconim i Josephem Daulem uznano, iż nie ma potrzeby ogłaszać głosowania wewnątrz partyjnego i wprowadzania podziałów.

Rezygnacja Włocha wynika również ze zdecydowanie większego poparcia dla polaka w partii Chadeckiej. Na pocieszenie. w zależności od decyzji Premiera Włoch, M. Maura zacznie się ubiegać stanowisko szefa komisji spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego lub koordynatora grup w jednej z  komisji parlamentarnych.

Taki obrót sprawy znacznie większa szanse polaka na 2,5 letnie piastowanie urzędu. Chadecy prawdopodobnie doszli do porozumienia z Socjalistami i uzgodnili, że drugą część kadencji szefa Parlamentu obejmie ktoś z lewicy. Na szczęście dla Polski, kadencja J. Buzka przypadła by akurat na półroczne przywództwo Polski w Unii. „Byłoby dobrze, gdyby Polak mógł przewodniczyć PE w czasie, gdy polski rząd przewodzić będzie całej UE” – mówi  były premier. Głosowanie planowane jest na 14 lipca.