Lipiec 6, 2011

Grecja zaciska pasa

Grecki parlament przyjął plan cięć budżetowych. Dzięki diametralnym oszczędnościom otrzymają wielomiliardowe wsparcie z UE, a także sami zaoszczędzą ogromne pieniądze

O najtrudniejszym głosowaniu we współczesnej historii Grecji informowaliśmy już wcześniej. Wspomnieć należy, że pod presją Unii i rozgoryczonego ludu, parlament debatował nad nowymi cięciami budżetowymi. Ich przyjęcie było warunkiem pomocy unijnej. Pomimo niezadowolenia, wręcz protestów i zamieszek wśród społeczeństwa, premier Grecji Jeorjos Papandreu prosił opozycję o polityczne poparcie. Ostatecznie uzyskał je a z końcem czerwca zaledwie pięcioma głosami parlament przyjął plany oszczędnościowe.

Oznacza to, że w najbliższych latach dojdzie do zwolnienia 150 tys. pracowników sektora budżetu, oraz zmniejszenie sektora publicznego. Na pierwszy ogień pójdzie kasacja lub łączenie placówek instytucji publicznych, a następnie prywatyzacja, bądź restrukturyzacja państwowych firm. Znaczącym krokiem będzie również uszczelnienie systemu podatkowe, emerytalnego, oraz wydłużenie tygodnia pracy do 40 godzin. Dzięki tym oszczędnościom Unia gotowa jest do kolejnej, tym razem 12 miliardowej pożyczki. Jest ona potrzebna państwu w trybie natychmiastowym, bowiem jest ono na skraju wypłacalności.

Pomimo pozytywnych aspektów oszczędzania, nie podoba się on społeczeństwu. Strajki generalne prowadzone są m.in. na kolei, komunikacji miejskiej. W Atenach strajki przerodziły się w starcia demonstrantów z policjantami. Dla wielu Greków plan będzie utrwalał podziały społeczne, a biedni ludzie tracą możliwość utrzymania rodzin.