Sierpień 12, 2008

Europy w obliczu wojny w Gruzji

sakaszwili.jpgGruzja w obliczu konfliktu w Osetii Południowej pokazuje nam realny problem zagrożenia dla naszego regionu przed jakim stoi Europa. Okazuje się, że Federacja Rosyjska nie zamierza dłużej tolerować prozachodnich zmian w krajach WNP (Wspólnoty Niepodległych Państw).

Oczywiście temat Gruzji powinien być rozwinięty osobno- ponieważ prawdopodobnie Micheil Saakaszwili popełnił największy błąd w swojej karierze politycznej, który teraz może kosztować Gruzję bardzo wiele.
Po pierwsze straty ludności- w wyniku wojny zginęło i zostało rannych tysiące ludności cywilnej.
Po drugie Gruzja utraciła wpływy w znacznej części swojego terytorium tj. Osetii Południowej i Abchazji, a także być może utraci dostęp do Morza Czarnego, którego blokady obawiają się Gruzini.
Gruzja straciła również swoją pozycję polityczną- jest krajem mniej wiarygodnym ponieważ to ona pierwsza zaatakowała tereny Osetii Płd. – takimi metodami nie działają kraje zachodnie w związku z czym wstąpienie Gruzji do NATO i UE stoi pod wielkim znakiem zapytania.
Kolejną stratą dla Gruzji jest gospodarka, która po latach kryzysu i spowolnienia w ostatnim czasie miała się co raz lepiej- tera zapewne powróci do stanu sprzed kilku lat.
Straty niematerialne mogą być tutaj najdotkliwsze- Gruzja może zostać odizolowana od świata.

Mimo tych negatywnych skutków wojny świat jak i Europy otrzymały jasne utwierdzenie, że z Rosją nie ma żartów, że posunięcie się do użycia siły w imię obrony swoich interesów nie stanowi problemu – w tym przypadku chodziło również o pogrzebanie planów dywersyfikacji dostaw ropy i gazu z Kazachstanu przez Gruzję, a dalej do Ukrainy i Polski.

Rosja tak samo jako to miało miejsce w 2004 w Kijowie, w 2006 w Tallinie – nie pozwoli na zmniejszenie swoich historycznych wpływów.

Dalszy ciąg komentarza na temat Gruzji po całkowitym wyjaśnieniu sytuacji w tym kraju.