Wrzesień 2, 2011

Donald Tusk poleciał do Brukseli

Przed wyborami w mediach o polityce generalnie mówi się więcej, a politycy muszą łapać się każdej okazji, by podbudować swój wizerunek. Nic więc dziwnego, że Donald Tusk aktywnie włącza się w Europejską debatę na temat kryzysu w strefie euro. Polska jako główny kandydat, by dołączyć do strefy musi zwrócić szczególną uwagę na jej stabilność. W tym celu premier rozmawiał z Jose Manuelem Barroso (przewodniczący KE) oraz Jerzym Buzkiem (przewodniczącym PE).

Na spotkaniu doszło do wielu ogólników i zapewnień: „Europa dzisiaj potrzebuje działań maksymalnie zintegrowanych, potrzebuje wzmacniania instytucji wspólnotowych, przywództwa instytucjonalnego i politycznego, gdyż to jest dobra droga do przełamania kryzysu finansowego, jakiego jesteśmy świadkami.” – mówił Barroso, tymczasem nie padły żadne wzmianki o reformie polityki finansów, gospodarowania środkami unijnymi, czy zasad wsparcia państw potrzebujących.

Głównym przedmiotem dyskusji, oprócz kryzysu były Wieloletnie Ramy Finansowe, czyli programu, którego zadaniem jest wprowadzenie w Unii wewnętrznej dyscypliny finansowej. Dzięki temu budżety krajów mają być zbilansowane, a w skali europejskiej zapobiegać konfliktom pomiędzy państwami członkowskimi.