Sierpień 27, 2012

Co Unia może zrobić dla „straconego pokolenia”?

Choć wydaje się kryzys w Europie trochę się uspokoił, media nie straszą już upadkiem Grecji (czy szerzej krajów śródziemnomorskich), to chłodne rozliczenie z kryzysem przynosi smutne wnioski, aż 1/5 młodych Europejczyków pozostaje bez pracy.

Najgorzej sytuacja prezentuje się w Hiszpanii (ok. 40%) i Włoszech, gdzie bez pracy pozostaje 36% młodych ludzi. Wskaźniki te są rekordowo wysokie, szczególnie dla kraju z półwysep apeniński, gdzie wyższego bezrobocia wśród młodych nie zanotowano nigdy. Do połowy roku 2012 procent ten wzrósł o 7% i ciągle może się pogłębić. Katastrofalną sytuację na rynku pracy skomentował premier Włoch Mario Motii zauważając, że demokratyczne mechanizmy prawno-kontrolne wypracowane po latach reżimów i wojen nie przygotowały odpowiedniego gruntu dla pokolenia wolnego od traumy, które dorastało we względnym luksusie. Młodzi ludzie, którzy wchodzą na europejski rynek prac, po raz pierwszy mieli szansę stworzyć zintegrowaną tożsamość Europejską, tymczasem zastana rzeczywistość kompletnie ich zawiodła. Integracja między nimi opóźnia się, gdyż rynki pracy się zamykają. Podsumował wszystko nazywając młodych Włochów „pokoleniem straconym”.

Słowa te doskonale oddają stan rzeczy nie tylko na południu Europy, ale i w całej Unii, gdzie bez pracy pozostaje ok. 22% młodych ludzi. Wchodzący na rynek pracy, chcący podobnie jak ich rodzice uczestniczyć w konsumpcji de facto pozbawiani są tego prawa. Stąd powstanie Ruchu Oburzonych, protestujący przeciw rządom ignorującym wolę większości działającym na rzecz niewielu.

Komisja Europejska widząc ten problem ponad trzy miesiące temu wystartowała z programami mającymi ułatwić wejście na rynek pracy młodym ludziom. Póki co większość planów jest ciągle w fazie realizacji (m.in. zlecenie PE opracowanie rezolucji pozwalającej skrócić czas bezrobocia do 4 miesięcy), niektóre na szczęście są już realizowane, jak te ułatwiające znalezienie i rozpoczęcie pracy w dowolnym kraju Europejskim.