Luty 21, 2011

Buzek do Portugalii: „Oszczędności to za mało”

Od końca 2009 i na początku 2010 Portugalia wprowadza w życie cykl reform mających zapewnić jej zbicie dotychczasowego deficytu budżetowego z  9,3 procent PKB, na 2,8% do 2013 roku. W tym celu obcięto płacę rządu, ograniczono ilość urzędników. Mieszkańców czekają również podwyżki podatków.
Parlament Europejski uważa, że to jednak za mało. Jak stwierdził jego przewodniczący podczas wizyty w Portugalii, „Kraj daje dowód odpowiedzialności, podejmując posunięcia oszczędnościowe, ale należy także przeprowadzić reformy strukturalne. Fakt, iż opozycja popiera posunięcia oszczędnościowe, jest dla Unii Europejskiej ważnym sygnałem”. Słowa Buzka, w Portugalii przyjęto ze zrozumieniem, gdyż od 2009 roku uważana jest za jedno z najsłabszych punktów w strefie Euro.
Co tyczy się reform strukturalnych, Jerzy Buzek wymienił tu m.in. kluczowe przemiany na rynku pracy, oraz idąc za przykładem Europy należałoby zmienić wiek emerytalny, oraz cały jego system. Choć PE rysuje obraz portugali jako kolejnego po Grecji i Irlandii kraju, który będzie potrzebował zapomogi, to na razie są na najlepszej drodze do spełnienia wymagań UE, bowiem zbijają deficyt odpowiednio do 7,3 proc. w 2010 roku, a następnie do 4,6 proc. w 2011.

Buzek do Portugalii: „Oszczędności to za mało”Od końca 2009 i na początku 2010 Portugalia wprowadza w życie cykl reform mających zapewnić jej zbicie dotychczasowego deficytu budżetowego z  9,3 procent PKB, na 2,8% do 2013 roku. W tym celu obcięto płacę rządu, ograniczono ilość urzędników. Mieszkańców czekają również podwyżki podatków.Parlament Europejski uważa, że to jednak za mało. Jak stwierdził jego przewodniczący podczas wizyty w Portugalii, „Kraj daje dowód odpowiedzialności, podejmując posunięcia oszczędnościowe, ale należy także przeprowadzić reformy strukturalne. Fakt, iż opozycja popiera posunięcia oszczędnościowe, jest dla Unii Europejskiej ważnym sygnałem”. Słowa Buzka, w Portugalii przyjęto ze zrozumieniem, gdyż od 2009 roku uważana jest za jedno z najsłabszych punktów w strefie Euro.Co tyczy się reform strukturalnych, Jerzy Buzek wymienił tu m.in. kluczowe przemiany na rynku pracy, oraz idąc za przykładem Europy należałoby zmienić wiek emerytalny, oraz cały jego system. Choć PE rysuje obraz portugali jako kolejnego po Grecji i Irlandii kraju, który będzie potrzebował zapomogi, to na razie są na najlepszej drodze do spełnienia wymagań UE, bowiem zbijają deficyt odpowiednio do 7,3 proc. w 2010 roku, a następnie do 4,6 proc. w 2011.