Berlusconi ustąpił, M. Monti szefem rządu!
Gdy w Polsce właśnie kończyły się obchody dnia niepodległości, we Włoszech rozpoczęło się inne święto – Włosi bowiem przyjęli rezygnację Berlusconiego jakby rozpoczęło się właśnie święto narodowe. Znienawidzonego i wielokrotnie skompromitowanego premiera żegnały tłumy zgromadzone pod parlamentem oraz jego prywatną willą. Były szef rządu złożył rezygnację najpierw na ręce prezydenta, a później ogłosił to publicznie. Informacja ta spotkała się z wiwatem radości i demonstracjami ludzi w różnych częściach kraju. Co ciekawe także samej opozycji, która skandowała razem z tłumem zgromadzonym pod parlamentem.
Ustąpienie Berlusconiego wiąże się z zapowiedziom, iż zrezygnuje z piastowanej funkcji, kiedy włoski parlament przyjmie pakiet oszczędnościowy. Jak się okazało cięcia budżetowe, które dotkną cały kraj znacznie mniej interesują Włochów niż ustąpienie premiera. We Włoszech debatę o słuszności i zakresie zmian praktycznie całkowicie pominięto.
Tymczasem nowym szefem rządu został Mario Monti, 68-letni absolwent ekonomii, który piastował w latach 1994 – 2004 trzymał urząd komisarza Unii ds. rynku i integracji finansowej. W czwartkowym Expose ogłosił on utworzenie rządu narodowego zaangażowania, którego zdaniem jest przezwyciężenie kryzysu. Jak sam argumentował:
“Chciałbym użyć tego określenia: rząd narodowego zaangażowania. To oznacza wzięcie na siebie zadania umocnienia relacji obywatelskich i instytucjonalnych opierając je na poczuciu państwa”
Wybranie ekonomisty do misji podniesienia Włochów z kryzysu wydaje się dobrą decyzją, tym bardziej, że zadanie nie jest łatwe, gdyż łącznie dług kraju szacuje się na… 1,8 bilionów euro.
