Maj 24, 2012

„Sześciopak” drogą do wyjścia z kryzysu?

Od 2008 roku obserwujemy znaczący spadek indeksów gospodarczych. Kraje Unii Europejskiej znalazły się w największym kryzysie od powstania wspólnoty. Najgorzej sytuacja przedstawia się na południu Europy, gdzie Grecja stanęła na skraju bankructwa, zaś Hiszpania, Portugalia i Włochy musiały ratować swoje gospodarki drakońskimi cięciami. Kryzys położył się cieniem na całą Unię, zmniejszając produktywność, zatrudnienie, poziomy produkcji, inwestycji, a nawet handlu.

W obliczy pogarszającego się stanu gospodarki kraje europejskie starają się znaleźć drogę pomiędzy szybką poprawą stanu gospodarki, a zrównoważonym rozwojem, który pozwoliłby uniknąć podobnych wydarzeń w przyszłości. Właśnie w połowie 2011 roku przyjęto zestaw składający się z pięciu rozporządzeń i jednej dyrektywy, tzw. „Sześciopak”:

  • rozporządzenie w sprawie skutecznego egzekwowania nadzoru budżetowego w strefie euro,
  • rozporządzenie w sprawie środków egzekwowania korekty nadmiernych zakłóceń równowagi makroekonomicznej,
  • rozporządzenie w sprawie wzmocnienia nadzoru pozycji budżetowych oraz nadzoru i koordynacji polityk gospodarczych,
  • rozporządzenie w sprawie zapobiegania zakłóceniom równowagi makroekonomicznej i ich korygowaniu,
  • rozporządzenie w sprawie przyspieszenia i wyjaśniania procedury nadmiernego deficytu,
  • dyrektywa Rady w sprawie wymogów dla ram budżetowych państw członkowskich.

Reguły te mają pomóc ujednolicić politykę gospodarczą wszystkich członków UE. Dzięki temu nadrzędnym celem będzie tworzenie silnej Unii, która pozwoli równomiernie rozwijać się wszystkim krajom. Kluczową zmianą będzie zwiększenie nadzoru nad polityką gospodarczą, która objawiać będzie się m.in. w sankcjach dla państw odrzucających zalecenia Unii, bądź większej pomocy dla przy realizacji planów naprawczych.

Warto zauważyć, że jest to droga do kompletniejszej realizacji Paktu Stabilności i Rozwoju, który ma zapewnić dyscyplinę budżetową  i stabilność walutową w krajach europejskich. Pakiet wchodzi w życie, ale na efekty będziemy musieli poczekać lata.